Zapach miasta

Autor: Miszka Zwierz, Gatunek: Dramat, Dodano: 29 czerwca 2014, 18:54:02

Występują: 
H - Brudny Harry

A - Amanda, blondynka w bardzo ładnej sukience

Akt 1


H oparty plecami o sciane budynku, przy twarzy dlugie magnum. Co kilka chwil wyglada zza winkla. A wciśnięta w scianę tuż obok.


H - Zostajesz tutaj. Niedlugo wróce.

A - O nie, nie zostawisz mnie samej.

H - Nie bedę cię targał ze sobą. Mam dosyć własnych problemów (chowa dloń pod marynarke, wyciaga czerwoną       od krwi).

A - Jak wrócisz, to ktoś już będzie trzymał mnie na muszce. Wolę pójść z tobą, trzy razy się przewrócić i                 czasem krzyknąć. Nie Brudny Harry, chcesz to sam zostań. Ja idę.

H - (odwraca się, paraliżuje ją wzrokiem) Co kurwa?

A - (zaskoczona, niepewnie) Słucham?

H - ...bo cię wyrucham. (Pochyla sie groznie, broń luźno przy udzie) Co powiedziałaś?

A - Jak to? Że idę z tobą!

H - Brudny Harry?!!!

A - No tak...

H - Brudny kurwa?!!! 


Ciemność. Huk wystrzału. Za nim kolejne. Strzały ze wszystkich stron. Kobieta nie krzyczy. Aktorce knebel.


Akt 2. Epilog


Dość wąska, amerykańska kuchnia. Stolik przy oknie. Słoneczny dzień. H o 20 lat starszy. Dlugi odcinek papieru toaletowego ciągnie się przyklejony do jego bosej stopy. Garderoba niedbala. Próbuje zrobić sobie herbatę za pomocą magnuma. Przynosi nim i stawia na stoliku szklankę, nastawia czajnik, widać wprawę emerytowanego gliny. Największy kłopot sprawia mu podniesienie torebki z herbatą. Po kilku niezdarnych próbach torebka spada na ziemię. Odwraca się przodem do widowni. Zasłania twarz magnumem. Zastyga w tej pozie.

 

H - Do diabla, Amando... 

A - (z zaświatów, niewyraźnie)

H - Co? (podnosi broń do ucha)

A - (trochę wyraźniej, ale nadal niezrozumiale)

H - Słucham? (przykłada wylot lufy do ucha)

Głos H, tylko młodszy, znieksztalcony brzmieniem telefonu - Bo cię wyrucham!

H - Ach tak... Mam już dosyć. (melodia z programu Animals)

Głos H - Ale zostajesz tutaj.

H - Naprawdę dosyć...

Glos H - Jesteście na slużbie Brudny Harry!  Zachowuj sie, to niedlugo wrócę.

H - (milczy wpatrzony ciężko w publiczność, odwraca twarz do wyciągniętej broni)

BRUDNY KURWA?!!!


Ciemność. Huk. Jeszcze chwila i światło. Herbata dla wszystkich!

Komentarze (1)

  • :)
    biedny, druga część budzi zdecydowane współczucie, ten moment, kiedy nawet jego własny głos mówi mu to samo prosto w lufę!

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się